ISIDORUS katecheza
Dzisiaj jest niedziela, 20. sierpnia 2017    
św. Bernarda, opata i doktora Kościoła
Logowanie | Rejestracja







Najnowsze:
Katecheza dla dzieci
Katecheza dla młodzieży
Katecheza dla dorosłych
Katecheza dla małżeństw
Powrót Powrót
Rok św. Pawła: Dlaczego Szaweł prześladował chrześcijan? Drukuj
czwartek, 23 kwietnia 2009, 13:37
Dodał: (Admin)
Dlaczego Szaweł prześladował chrześcijan?

Na powyższe pytanie można odpowiedzieć krótko w sposób następujący: Ponieważ nie znał Ewangelii, nie znał Chrystusa. Dopiero doznane objawienie umożliwiło mu to poznanie. Jednakże na sposób postępowania i myślenia Pawła ogromny wpływ miały okoliczności jego życia - kultura i sposób przeżywania religijności, które go ukształtowały.
Trzeba przede wszystkim pamiętać, że Paweł był faryzeuszem. W starożytnym Izraelu, za czasów Pawła i Chrystusa, religia żydowska nie była jednolita. W ramach społeczności Izraela występowały grupy reprezentujące różne poglądy i tradycje. Taką byli faryzeusze. Istniała jednak jedna rzecz, która gwarantowała jedność i społeczną, i religijną całego narodu. Tą rzeczą było Prawo.

Mówiąc Prawo, mamy oczywiście na myśli Torę, Prawo Mojżeszowe, które zawarte jest w pierwszych pięciu księgach Starego Testamentu.


REKLAMA

św. Paweł
św. Paweł

Podczas wędrówki do Ziemi Obiecanej Bóg zawarł Przymierze z Izraelem. Bóg zobowiązał się dać Izraelowi pomyślność i swe błogosławieństwo, przyrzekł szczęśliwe życie na ziemi, którą obiecał przodkom. W zamian za to lud wybrany miał się zobowiązać do przestrzegania nakazów, które Bóg przekazał mu za pośrednictwem Mojżesza. Stąd posłuszeństwo Prawu było wypełnianiem postanowień Przymierza, było wypełnianiem woli samego Boga.
Według przekonań Izraelitów Prawo to spisane było przez Mojżesza, który otrzymał je bezpośrednio od Boga. Stąd nawet sam tekst Pięcioksięgu (Tory) był otaczany wielką czcią.

Jego znaczenie dla życia Izraela wręcz trudno jest przecenić. Jeżeli weźmiemy pod uwagę jego ścisły związek z Przymierzem, jakie Bóg zawarł z Narodem Wybranym, to można powiedzieć, że było ono niemalże wszystkim w życiu religijnym Żydów. Odgrywało także bardzo ważną rolę w życiu społeczno-narodowym, a nawet politycznym. W tym wszystkim było ono ostatecznym odniesieniem; bardziej nadrzędne prawo nie istniało.

Bardzo charakterystyczną cechą faryzeuszy była ich przesadna wręcz wierność przepisom Prawa Mojżeszowego. Wierność ta dotyczyła nie tylko przepisów wprost zawartych w Torze, lecz także tych pochodzących z wypracowanej przez wieki tradycji ustnej. W tejże wierności przepisom Prawa upatrywali jedyny, a zarazem doskonały środek zarówno na bycie sprawiedliwym przed Bogiem, jak i na zachowanie tożsamości narodowo-kulturowej w obliczu postępującej hellenizacji. Była to swego rodzaju recepta na bycie doskonałym Żydem oraz antidotum na wszelkie zło. Tego rodzaju niby bogobojna i godna pochwały postawa doprowadziła do ogromnego nagromadzenia przepisów i monstrualnego wręcz formalizmu.

Biorąc pod uwagę ważność Prawa w życiu Izraelity oraz charakterystykę faryzeizmu, dość łatwo jest zrozumieć Pawłową troskę o judaizm i jego niechętną postawę wobec chrześcijaństwa. Wyznawców Chrystusa traktował po prostu jako niebezpieczną sektę, która podważa obowiązywalność świętego Prawa, przez co zwraca się przeciwko samemu Przymierzu, a tym samym uderza w jądro tożsamości narodowej i religijnej Izraela. Trudno natomiast wyobrazić sobie to, co stało się później, pod wpływem wydarzenia u bram Damaszku - że faryzeusz Paweł porzuca przepisy Tory, tradycję przodków i judaizm, że porzuca to, co kształtowało go przez całe dotychczasowe życie, co stanowiło o jego tożsamości.

Można więc powiedzieć, iż Szaweł - prześladowca był prawym i pobożnym człowiekiem, zatroskanym o „sprawy Boże”. Głęboko przekonany, że wypełnia wolę Bożą, bierze bierny udział w ukamienowaniu diakona Szczepana. Jego udział w tym wyroku śmierci, przepisanym przez Prawo, św. Łukasz w Dziejach Apostolskich opisuje dwoma krótkimi stwierdzeniami: „Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca zwanego Szawłem” (Dz 7,58), i następnie: „Szaweł zaś zgadzał się na zabicie go” (Dz 8,1). Nieco dalej autor Dziejów Apostolskich pisze: „Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł” (Dz 9,1).

Jednak w życie Szawła w sposób gwałtowny i niespodziewany wkracza Jezus Chrystus. Św. Łukasz kontynuuje swe opowiadanie: „Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?». «Kto jesteś, Panie?» – powiedział. A On: «Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić»” (Dz 9,3-5).

Czytamy dalej w Dziejach Apostolskich, że Szaweł olśniony przez Jezusa traci wzrok, przestaje widzieć. Jest to zewnętrzny znak jego wewnętrznej sytuacji: Pozostawał on ślepy na prawdę o Chrystusie, na prawdę Ewangelii. Pozostaje niewidomy przez trzy dni, a liczba trzy w języku biblijnym jest symbolem zdecydowanej, zbawczej interwencji Boga. Dopiero gdy Ananiasz położył na nim ręce, gdy został napełniony Duchem Świętym, przejrzał. Przejrzał nie tylko oczyma, ale dojrzał prawdę Ewangelii. Wtedy też został ochrzczony To nowe widzenie symbolizuje nową egzystencjalną sytuację Pawła - sytuację życia w prawdzie Ewangelii.

Paweł w swoich listach wielokrotnie będzie wracał do motywu Prawa i motywu spełniania uczynków przepisanych przez Prawo. Będzie podkreślał, że uczynki te nikogo nie mogą uczynić sprawiedliwym przed Bogiem, a zbawienie otrzymujemy darmo, w sposób niezasłużony, o ile wierzymy w Ewangelię Jezusa Chrystusa. Dopiero z tej wiary wypływają uczynki miłości, jako odpowiedź na miłość Boga objawioną w Jezusie Chrystusie.

Co dla mnie oznacza życie w prawdzie Ewangelii? Czy potrafię rozróżniać, kiedy moje życie jest poddane światłu Ewangelii, a kiedy postępuję tylko według własnego rozeznania?

Co dla mnie oznacza darmowość zbawienia? Czy „dobre uczynki” wypełniam po to, żeby sobie zasłużyć na zbawienie, czy dlatego, że w nich wyraża się moja wiara, iż dzięki otrzymanemu zbawieniu mogę już żyć nie dla siebie, ale dawać siebie innym?


autor: KS. GRZEGORZ DOMAŃSKI
źródło: Echo Katolickie 17/2009






Powyższy artykuł publikujemy dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej wydającej tygodnik "Echo Katolickie".
Ten oraz inne ciekawe artykuły i felietony, można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika (nr 17).



POLECAMY:

www.EchoKatolickie.pl




Jak możesz nam pomóc?
Możesz wpłacić dowolną kwotę jednorazowo lub co miesiąc
bezpośrednio na konto Portalu Świętego Izydora.
Wystarczy kliknąć w poniższy banner.




Bóg zapłać za okazaną nam pomoc!


Ludzie onet.pl Digg Del.icio.us Technorati Wykop Śledzik Blip Flaker Facebook Tweeter Google Bookmarks Pinger


Waszym zdaniem: Dodaj komentarz Zobacz wszystkie (0)
Aby dodać komentarz, proszę się zalogować.
Logowanie:
Użytkownik: Hasło: Pamiętaj!   
   Zarejestruj się
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Na skróty:

Polecamy:

Stopka wydawnicza:

© 2002-2015 Chrześcijański Portal Świętego Izydora
Patrona Internetu i Internautów, ISSN 1803-1285
Wydawca:
Consociatio S. Isidori Hispalensis, o.s.
Redaktor naczelny:
Tomasz Adam Kaniewski
Adres redakcji:
Redakcja Portalu św. Izydora,
skrytka pocztowa 59,
57-350 Kudowa Zdrój
Konto bankowe:
Fortis Bank Polska, O/Wrocław
73 1600 1156 0004 0601 7389 6080
Projekt i wykonanie:


Česká verze Wersja polska

0.03202795