ISIDORUS prasówka
Dzisiaj jest sobota, 23. września 2017    
Logowanie | Rejestracja







Najnowsze:
Z dzienników
Z tygodników
Z miesięczników
Z dwumiesięczników
Z kwartalników
Powrót Powrót
On ci dopomoże spełnić wolę moją... Drukuj
czwartek, 25 września 2008, 14:04
Dodał: (Admin)
„Modliłam się gorąco, aby mi Bóg dał tę wielką łaskę - to jest kierownika duszy. Jednak tę łaskę otrzymałam dopiero po ślubach wieczystych (...). To jest ksiądz Sopoćko. Dał mi Bóg go poznać wpierw wewnętrznie, nim przyjechałam do Wilna”. Słowa te św. s. Faustyna zawarła we wstępie swego „Dzienniczka”.

REKLAMA

Ks. Michał Sopoćko
Ks. Michał Sopoćko
Apostoł Miłosierdzia
Po przykrych doświadczeniach z przeszłości było w niej wiele obaw. Czy ten kapłan ją zrozumie? Czy będzie w stanie wysłuchać jej mistycznych doświadczeń, które inni kwitowali ostrą reprymendą albo co najwyżej wzruszeniem ramion? Lęk był na tyle silny, że nawet pomimo potwierdzenia wizji, jaką miała wcześniej w Krakowie („ujrzałam księdza Sopoćkę w naszej kaplicy pomiędzy konfesjonałem a ołtarzem. [W Wilnie] zastałam tak, ja go widziałam w widzeniu”), początkowo bała się u niego spowiadać. Pomógł jej sam Jezus: „Nadszedł dzień spowiedzi i ku mojej radości ujrzałam tego kapłana, którego już znałam” - napisała później. „Wtem usłyszałam w duszy te słowa: Oto wierny sługa mój, on ci dopomoże spełnić wolę moją na ziemi. Jednak nie dałam mu się poznać tak, jak życzył sobie Pan. I przez jakiś czas walczyłam z łaską. W każdej spowiedzi dziwnie mnie przenikała łaska Boża, jednak nie odsłaniałam duszy przed nim. Po tym postanowieniu straszny niepokój wstąpił w duszą moją. Silnie mnie Bóg strofował. Kiedy odsłoniłam całą swoją duszę przed tym kapłanem, Jezus zlał na duszę moją całe morze łask”. Był rok 1933.

Po latach, 5 października 1938 r. w Krakowie, Faustyna umierała ze spokojem i ufnością, przekonana, że jej posłannictwo nie kończy się wcale z chwilą śmierci, a tu na ziemi zostawia posłusznego woli Bożej kapłana, o czym zapewnił ją sam Pan Jezus: „Myśl jego jest ściśle złączona z myślą moją, a więc bądź spokojna o dzieło moje, nie dam mu się pomylić”. Tak się też stało.

Wychowawca i żołnierz

Michał Sopoćko urodził się 1 listopada 1888 r. w Nowosadach na Wileńszczyźnie. W 1910 r. rozpoczął 4-letnie studia w seminarium duchownym w Wilnie. Święcenia kapłańskie otrzymał 15 czerwca 1914 r. i został skierowany do parafii w Taboryszkach, gdzie objął funkcję wikariusza. W 1918 r. otrzymał od władz kościelnych w Wilnie pozwolenie na studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Trwająca wojna zmusiła go jednak do podjęcia obowiązków kapelana wojskowego przy szpitalu polowym w Warszawie. Po miesiącu poprosił o skierowanie na front w ramach służby w Pułku Wileńskim. Po wybuchu wojny polsko-bolszewickiej jako kapelan wojskowy organizował pomoc społeczną dla wdów po żołnierzach i sierot wojennych. W międzyczasie studiował, poświęcając czas szczególnie badaniom wpływu alkoholizmu na rozwój intelektualny i emocjonalny młodzieży. Stał się tym samym jednym z pierwszych polskich duchownych zaangażowanych w działalność trzeźwościową. W 1926 r. ks. Sopoćko doktoryzował się na Wydziale Teologicznym UW. Pozwoliło mu to na podjęcie pracy akademickiej na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Jednocześnie został ojcem duchownym wileńskiego seminarium duchownego. W 1934 r. habilitował się na Uniwersytecie Warszawskim w zakresie teologii pastoralnej. Od 1932 r. ks. Sopoćko w ramach obowiązków seminaryjnych w Wilnie pełnił funkcję spowiednika sióstr zakonnych.

Apostoł Miłosierdzia Bożego

Mówi się nieraz, że święci chodzą parami - Franciszek i Klara, św. Teresa i Jan od Krzyża. Świętość przywołuje do siebie świętość. Pan Bóg posługuje się ludźmi, aby czynić w nich swoje wielkie dzieła. Czy zamysł Jezusa, aby posłużyć się prostą zakonnicą w przekazaniu całemu światu Orędzia Miłosierdzia, powiódłby się, gdyby nie posługa ks. Sopoćki?

W 1933 r. jedną z jego penitentek została s. Faustyna Kowalska ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Początek tej znajomości opisał w swoim dzienniku: ,,Poznałem siostrę Faustynę w r. 1933, która od razu powiedziała, że zna mnie od dawna i że mam być jej kierownikiem oraz głosić światu o miłosierdziu Bożym”. Faustyna zaczęła przedstawiać spowiednikowi swoje przeżycia związane z objawieniami Chrystusa, których doświadczała przed przyjazdem do Wilna i w Wilnie. Na początku sceptyczny, potem jednak coraz głębiej przekonany o ich prawdziwości, nakazał jej spisywać swoje przemyślenia i wizje. Tak powstał ,,Dzienniczek”. W lipcu 1934 r. ks. Sopoćko został rektorem kościoła św. Michała w Wilnie. Tam 4 kwietnia 1937 r. poświęcono i umieszczono pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego z napisem: ,,Jezu, ufam Tobie”. Prace nad dziełem, które miało powstać ściśle według widzeń Faustyny, ks. Sopoćko zlecił Eugeniuszowi Kazimirowskiemu, zaprzyjaźnionemu malarzowi. Sam pokrył koszty powstania, a nawet pozował artyście do postaci Jezusa.

Równocześnie rozpoczął starania o rozpropagowanie treści objawień s. Faustyny. W czerwcu 1936 r. biskupom zgromadzonym na konferencji episkopatu w Częstochowie przesłał książeczkę ,,Miłosierdzie Boże. Studium teologiczno-praktyczne”. Nie otrzymał odpowiedzi. Rok później wydał broszurę ,,Miłosierdzie Boże w liturgii”. W obydwu publikacjach nie padło imię Faustyny, gdyż ks. Sopoćko wolał trzymać w tajemnicy sprawę objawień zakonnicy. Powtarzał się natomiast postulat wprowadzenia odrębnego święta, powoływania ludzi, którzy zajęliby się krzewieniem kultu Miłosierdzia Bożego i tłumaczenia, że ma on wszelkie podstawy teologiczne.

Śmierć s. Faustyny w 1938 r. sprawiła, że ks. Sopoćko jeszcze bardziej zintensyfikował swoje działania. Pisał na ten temat artykuły w prasie katolickiej, wydawał kolejne broszury z tekstem Koronki i reprodukcją obrazu. Do kościoła św. Michała coraz liczniej zaś przybywali wierni. Kult wzmocnił się jeszcze bardziej po wybuchu wojny, gdy abp Jałbrzykowski zezwolił na informowanie wiernych o widzeniach Faustyny i genezie powstania obrazu.

Poszukiwany przez gestapo musiał przez ponad rok ukrywać się w Czarnym Borze. Tutaj, w odosobnieniu, rozpoczął pracę nad swoim największym dziełem - traktatem ,,Miłosierdzie Boże w dziełach Jego”, które opublikowano w latach 1959-1967 w emigracyjnych wydawnictwach w Rzymie, Paryżu i Londynie. W Czarnym Borze powstawały także teksty formacyjne dla kandydatek do nowego zgromadzenia zakonnego, o które prosił Jezus. Dała mu początek w 1941 r. Jadwiga Osińska. Ks. Sopoćko zgodził się zostać kierownikiem duchowym nowej wspólnoty. W sierpniu 1946 r. przekazał wyjeżdżającym z Wilna siostrom łaciński tekst konstytucji - podstawę prawną nowego zgromadzenia. Kanonicznego erygowania wspólnoty na prawie diecezjalnym dokonał w obecności ks. Sopoćki ks. Zygmunt Szelążek dopiero 6 sierpnia 1955 r. Wspólnota przyjęła nazwę: Zgromadzenie Sióstr Jezusa Chrystusa Miłosiernego Odkupiciela oraz prawo do noszenia habitów. Podczas kapituły w 1973 r. przyjęto krótszą nazwę: Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego, którą przewidziała siostra Faustyna.

Oczekiwanie
Niestety, w latach pięćdziesiątych zaczęły się problemy. W 1959 r. Stolica Apostolska wydała zakaz krzewienia kultu Miłosierdzia Bożego. W specjalnej nocie stwierdzono, że przeżycia Faustyny nie mają źródła nadprzyrodzonego. Dekret nie był niespodzianką dla ks. Sopoćki, gdyż - jak zanotował w swych wspomnieniach - w propagowaniu Miłosierdzia zbyt duży nacisk położono na nadzwyczajne objawienie siostry Faustyny i wyniesienie jej na ołtarze, a nie na dogmatyczne i liturgiczne uzasadnienie samego kultu.

Mijały lata. W Białymstoku ks. Sopoćko kontynuował także pracę akademicką i prowadził intensywną akcję trzeźwościową. W 1962 r. przeszedł na emeryturę. Doczekał jubileuszu 50-lecia i 60-lecia posługi kapłańskiej. W 1978 r., po zapoznaniu się z oryginalną dokumentacją oraz po interwencji ówczesnego arcybiskupa krakowskiego kard. Karola Wojtyły - wielkiego orędownika kultu Bożego Miłosierdzia, Stolica Apostolska zniosła zakaz propagowania objawień o Miłosierdziu Bożym. Ks. Sopoćko nie doczekał jednak tej decyzji. Zmarł 15 lutego 1975 r.
Dostrzegając niezwykle gorliwą służbę Bogu i Kościołowi w kapłaństwie oraz świętość życia ks. Sopoćki, wszczęto w 1987 r. w Białymstoku jego proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym, który trwał do 1993 r. 20 grudnia 2004 r. w Watykanie został ogłoszony dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego, a 17 grudnia 2007 r. zatwierdzony został cud za jego przyczyną. W styczniu 2008 r., za potwierdzeniem Benedykta XVI, wyznaczono termin beatyfikacji ks. Sopoćki, która odbędzie się 28 września w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku, gdzie znajduje się grób kapłana.


autor: Agnieszka Warecka
źródło: Echo Katolickie nr 38/2008


Echo Katolickie
Echo Katolickie
nr 38


Powyższy artykuł publikujemy dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej wydającej tygodnik "Echo Katolickie".
Ten oraz inne ciekawe artykuły i felietony, można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika (nr 22).



POLECAMY:
www.EchoKatolickie.pl
Ludzie onet.pl Digg Del.icio.us Technorati Wykop Śledzik Blip Flaker Facebook Tweeter Google Bookmarks Pinger



Na skróty:

Polecamy:

Stopka wydawnicza:

© 2002-2015 Chrześcijański Portal Świętego Izydora
Patrona Internetu i Internautów, ISSN 1803-1285
Wydawca:
Consociatio S. Isidori Hispalensis, o.s.
Redaktor naczelny:
Tomasz Adam Kaniewski
Adres redakcji:
Redakcja Portalu św. Izydora,
skrytka pocztowa 59,
57-350 Kudowa Zdrój
Konto bankowe:
Fortis Bank Polska, O/Wrocław
73 1600 1156 0004 0601 7389 6080
Projekt i wykonanie:


Česká verze Wersja polska

0.02476692