ISIDORUS wiadomości
Dzisiaj jest piątek, 4. grudnia 2020    
Św. Jana Damasceńskiego, Kapłana; Św. Barbary Dziewicy Męczennicy
Logowanie | Rejestracja







Najnowsze:
Z kraju
Ze świata
Z Watykanu
Z episkopatu
Z diecezji
Z parafii
Nauka
Powrót Powrót
Tempore illo... - Żywot św. Wojciecha Drukuj
wtorek, 22 kwietnia 2008, 23:30
Dodał: (Admin)
1. Onego czasu, kiedy światłość łaski Bożej zapaliła w narodzie czeskim pragnienie służenia prawdziwej wierze, a szerzące się chrześcijaństwo zachęcało do zakładania w wielu miejscowościach klasztorów poświęconych służbie Boga żywego, żył w Czechach mąż szlachetnego rodu imieniem Sławnik, spokrewniony przez przodków swoich z cesarzami, lecz znakomitszy jeszcze przez to, że wychowano go w wierze chrześcijańskiej i że był człowiekiem prawym a pobożnym. Żona jego nie mniej szlachetnego rodu, a w niczym nie ustępująca mu zacnością obyczajów, spośród wszystkich swych rodaków wyróżniała się cnotą czystości. Tych zatem dwoje ludzi, miłych Bogu połączyło się z wolą Bożą sakramentem małżeństwa i spłodziło syna, a gdy narodzone dziecię odrodziło się w sakramencie chrztu św., nadano mu imię Wojciech, wcale zaszczytne w tamtejszym języku. Imię to bowiem w ich języku znaczy tyle co "pociecha wojska". I chociaż było ono wówczas wynikiem swobodnego wyboru rodziców, to jednak przyszłe dzieje życia świętego dowiodły, że przez Boga zostało przeznaczone. Rodzice widzieli w chłopcu dziedzica niemałych włości i naśladowcę własnej, szacunek budzącej pobożności, gdy nagle - jak to nieraz bywa w czasie, kiedy dziecko odłącza się od piersi - zapadł on na bardzo niebezpieczną chorobę. Widząc jego ciężki stan i grożące niebezpieczeństwo śmierci, rodzice dawali upust (swemu) wielkiemu bólowi w jękach i łzach, a tracąc już nadzieję uratowania syna złożyli ślub Bogu i roztropnie rzekli: "Nie dla nas, Panie, nie dla nas niech żyje ten chłopiec (nie po to), aby zajmować się sprawami tego świata, ale na to, by oddany Tobie na służbę pełnił Twoją wolę w Kościele świętym". Bóg w niebiesiech, zważywszy czystość ich sumienia, w cudowny sposób od razu przywrócił zdrowie choremu chłopcu. Skoro tylko bowiem umierającego już niemal złożono na ołtarzu Matki Bożej, łaska Boska jakby lekarstwo przywróciła go w zdrowiu rodzicom.



Waszym zdaniem: Dodaj komentarz Zobacz wszystkie (0)
Aby dodać komentarz, proszę się zalogować.
Logowanie:
Użytkownik: Hasło: Pamiętaj!   
   Zarejestruj się
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Na skróty:

Polecamy:

Stopka wydawnicza:

© 2002-2015 Chrześcijański Portal Świętego Izydora
Patrona Internetu i Internautów, ISSN 1803-1285
Wydawca:
Consociatio S. Isidori Hispalensis, o.s.
Redaktor naczelny:
Tomasz Adam Kaniewski
Adres redakcji:
Redakcja Portalu św. Izydora,
skrytka pocztowa 59,
57-350 Kudowa Zdrój
Konto bankowe:
Fortis Bank Polska, O/Wrocław
73 1600 1156 0004 0601 7389 6080
Projekt i wykonanie:


Česká verze Wersja polska

0.02618885